Zgodnie z dyrektywą 2009/136/WE informujemy, że strona ta wykorzystuje własne techniczne pliki cookie oraz korzysta z plików cookie osób trzecich w celu umożliwienia efektywniejszego poruszania się po stronie oraz prawidłowego korzystania z niej.
WEB
Back Home
Agroturystyka w Welschnofen

Agroturystyka w Welschnofen - Pokoje lub apartamenty w Południowym Tyrolu

przegląd gospodarstw ▼
Urlop w gospodarstwie w Welschnofen to wakacje w miejscu, gdzie kiedyś wypoczynku szukali cesarzowa Sissi, Agatha Christie i Winston Churchill.

Kiedy w roku 1896 otwierano Grand Hotel Karersee nad jeziorem Karer w Welschnofen przy przełęczy Karer, na jego inaugurację przybyło nie tylko 300 gości honorowych, lecz także cała ludność Welschnofen. Nigdy wcześniej o tak wielkim wydarzeniu w wiosce pod Rosengarten nikomu się nawet nie śniło: przez stulecia Welschnofen było biedną, odciętą od świata wsią, dokąd nie prowadziła żadna droga. Mieszkańcy Welschnofen żyli ze skromnych plonów, a kiedy lato było zbyt zimne i zbyt krótkie, przychodziło im głodować. W okolicy pozyskuje się drewno równie dobre jak to z Deutschnofen, jednak brak dróg uniemożliwiał handel nim.

Królewski urlop w gospodarstwie w Welschnofen
Otwarcie Grand Hotelu Karersee nad jeziorem Karer oznaczało dla wioski początek nowej ery: dziewiętnastowieczna śmietanka towarzyska zaczęła bywać w luksusowym budynku nad jeziorem Karer, ponieważ każdy mógł tam znaleźć to, czego potrzebował: przepiękne lasy na spacery, niezrównaną górską panoramę z widokiem na Rosengarten i Latemar, a także wszelkie udogodnienia Grand Hotelu. Obiekt miał bowiem instalację elektryczną, pole golfowe i własną kaplicę. Po tym jak w sierpniu i wrześniu 1897 roku cesarzowa Sissi spędziła w Welschnofen urlop i swoje urodziny, w jej ślady poszło wiele innych osób: Karol May, Arthur Schnitzler, Zygmunt Freud i Winston Churchill. Agathę Christie urlop zainspirował nawet do napisania kryminału „Wielka czwórka“, którego akcja rozgrywa się w rejonie Rosengarten-Latemar.

Zaklęte jezioro
Nazwa Grand Hotel Karersee pochodzi od jeziora Karer. Znajduje się ono kilkaset metrów od hotelu i warto je zobaczyć: szmaragdowo-zielona woda tego chronionego pomnika przyrody i panorama rejonu Latemar oczarowują gości. Na urlopie w gospodarstwie w Welschnofen można połączyć spacer nad jezioro Karer z wędrówką po rezerwacie przyrody Rosengarten-Latemar. Dzieciom warto polecić wycieczkę labiryntowym szlakiem w Latemar. Ten labirynt to skalna okolica, której białe skały przypominają księżycowy krajobraz. Jednak bez obaw, nikt się tu jeszcze nie zgubił: kierunkowskazy i oznaczenia poprowadzą wędrowców przez tunel i schodkami do schroniska na hali Mitterleger.

Samochodowi też można dać urlop
Kto chciałby spędzić wakacje w kwaterze urlopowej w Welschnofen, ale w trosce o środowisko najchętniej zrezygnowałby z samochodu, dobrze trafia, wybierając to miejsce. Od 2013 roku w centrum miejscowości ma przystanek okrężna kolejka „Laurin I“, którą w ciągu dziesięciu minut można dotrzeć na halę Frommer i do miejsca, gdzie zaczynają się szlaki dalszych wędrówek. Zimą kolejka ta dowiezie gości do rejonu narciarskiego Carezza. Ze schroniska Kölner można bezpośrednio na nartach lub na snowboardzie zjechać z powrotem do Welschnofen.

W gościnie u króla Laurina
Atrakcją Welschnofner jest wrześniowy pochód króla Laurina. Król Laurin to baśniowy władca krasnali, który miał niegdyś panować w rejonie Rosengarten-Latemar. Król Laurin czuwa nad przebiegiem święta, podczas gdy turyści mogą sobie spokojnie wędrować od gospodarstwa do gospodarstwa, podziwiać miejscowe rękodzieło, podpatrywać pracę rzemieślników, kosztować południowotyrolskich specjałów czy po prostu rozkoszować się panoramą.

Dlaczego warto spędzić urlop w Welschnofen:

Apartamentach i pokojach